Jak SKUTECZNIE windykować dług? cz. 1

Windykacja nie jest większym problemem dla większości prawników. Wystarczy wysłać wezwanie do zapłaty, a następnie pozew do sądu. Tak to najczęściej się odbywa. Jednak nie jest sztuką, żeby “skasować” klienta, sztuką jest, żeby on również dostał pieniądze.

Dosyć często się jednak zdarza, że nawet po otrzymaniu prawomocnego wyroku, komornik informuje nas, że nie ma majątku, z którego można by prowadzić egzekucję i że zostanie ona umorzona. Co w takim razie należałoby zrobić, żeby klient prawnika nie ponosił dodatkowej straty z tego powodu, że próbuje odzyskać swoje pieniądze?

Zacznij od analizy dłużnika

Po pierwsze: już na samym początku, jeszcze przed skierowaniem wezwania do zapłaty, trzeba przeprowadzić badanie kondycji finansowej dłużnika. Prawnik powinien zebrać informacje od swojego klienta (wierzyciela), ponieważ często posiada on wiedzę, czy jego dłużnik ma jakiś majątek, gdzie mieszka, czy ma samochód, czy zaciąga nowe zobowiązania itd.

Następnie trzeba ustalić, czy dłużnik jest wpisany do odpowiednich rejestrów – jeśli jest jednoosobowym przedsiębiorcą, to czy widnieje w Centralnej Ewidencji i Informacji o Działalności Gospodarczej (dostępne tutaj), czy może był takim przedsiębiorcą, ale już zakończył działalność gospodarczą. Jeśli działał w imieniu spółki, to trzeba przeanalizować Krajowy Rejestr Sądowy (dostępny tutaj) – należy tu sprawdzić np., czy dana osoba miała odpowiednie umocowanie do działania w imieniu spółki, kiedy zawierała z nami umowę i czy dalej działa w spółce.

Badania internetowe

W internecie można znaleźć baaaaardzo wiele danych. Ludzie naprawdę nieroztropnie zostawiają ślady, które naprawdę są wykorzystywane przez różne instytucje – oczywiście przez Policję, ale także przez Prokuraturę, a nawet sądy! Załóżmy, że osoba jest winna pieniądze, a jednocześnie publikuje zdjęcia z kosztownych wakacji. W odpowiednim postępowaniu (o wyjawienie majątku) będzie można zapytać, skąd ta osoba miała pieniądze na wczasy? Dlaczego dłużnik nie przeznaczył tej darowanej kwoty na pokrycie długu?

Dłużnik może być przestępcą

Bycie dłużnikiem wcale nie jest łatwe i w prosty sposób można sprowadzić na siebie kłopoty z organami ścigania. Wystarczy powiedzieć, że samo ukrywanie majątku lub jego zbywanie, a nawet zniszczenie jest czynem karalnym.

Stanowi o tym art. 300 § 1 KK:

Kto, w razie grożącej mu niewypłacalności lub upadłości, udaremnia lub uszczupla zaspokojenie swojego wierzyciela przez to, że usuwa, ukrywa, zbywa, darowuje, niszczy, rzeczywiście lub pozornie obciąża albo uszkadza składniki swojego majątku, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3

To jednak nie wszystko.

Jak świat światem ludzie próbowali się nawzajem oszukiwać i bardzo znaną metodą na ucieczkę przed wierzycielem jest stworzenie fikcyjnej umowy z osobą zaufaną i przekazanie mu pieniędzy – żeby dłużnik mógł powiedzieć, że oczywiście płaci swoje długi, ale ma też innych wierzycieli.

I na to też jest paragraf, który karze za faworyzowanie wierzycieli:

Art. 302 § 1 KK:

Kto, w razie grożącej mu niewypłacalności lub upadłości, nie mogąc zaspokoić wszystkich wierzycieli, spłaca lub zabezpiecza tylko niektórych, czym działa na szkodę pozostałych, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.

Sprawny adwokat potrafi więc ocenić, czy mamy do czynienia z przestępstwem i czy nie warto o tym fakcie zawiadomić organów ścigania.

Czy spółka z o.o. rzeczywiście bezpieczna?

Dużo się mówi o tym, że jeśli dług zaciągała spółka z o.o., to gdy spółka się “zamyka”, nie ma możliwości, żeby ściągnąć dług. Jest to nieprawda. Trzeba ustalić, czy członkowie zarządu w odpowiednim momencie złożyli wniosek o upadłość. Jeśli złożyli go za późno, to będą odpowiadać za zobowiązania spółki całym swoim majątkiem osobistym.

Przemysław Lech
Udostępnij
Przemysław Lech

Przemysław Lech

Adwokat, od 2012 roku specjalizuje się w problemach prawnych hodowców zwierząt. Zaufało mu już ponad 180 klientów. Prowadzi sprawy w całej Polsce.

Prawnik hodowcy w social media

Share This